Co wybrać zamiast cukru? Czym słodzić?

co zamiast cukru, czym słodzić

W ostatnim czasie uświadomiłam sobie jak dużo spożywam cukru. Wsypuję go niemal do wszystkiego (oprócz herbaty). Zaczęłam szukać informacji w internecie, czym mogłabym go zastąpić. I zobaczyłam nagłówek, który mnie zmroził: Rak żywi się cukrem! 

Niby wiedziałam, że cukier jest niezdrowy, nie od dziś też wiem, że cukier nazywany jest „białą śmiercią”. Ale dopiero przeczytanie przeczytanie kilku artykułów spowodowało, że zaczęłam interesować się tym tematem intensywniej niż dotychczas. Tym bardziej, że szacuje się, że w najbliższych 15 latach aż o 40 proc. wzrośnie w Polsce liczba wykrywanych w ciągu roku nowych przypadków zachorowań na nowotwory złośliwe. Tutaj styl życia zdecydowanie ma znaczenie.

Nadmierne spożywanie cukru przyczynia się do wzrostu komórek rakowych, wywołuje trądzik, powoduje otyłość. Odpuszczę sobie wszystkie naukowe teorie, uzasadniające powyższe stwierdzenia. Jeśli kogoś to interesuje, to z pewnością znajdzie informacje na ten temat.

Spożycie rafinowanego cukru wciąż wzrasta. W 1830 roku spożycie cukru wynosiło 5 kg na osobę, natomiast w 2000 roku jedna osoba w ciągu roku spożywa aż 70 kg. Takie liczby szokują, ale z drugiej strony cukier sypany jest obecnie niemal do wszystkiego.

Kiedy czytałam o cukrze i zdecydowałam się już prawie na zakup stewii w tabletkach, okazało się, że w tym samym czasie moja mama czytała książkę na temat odżywiania, w której odradzano zakup stewii w takiej postaci. Postanowiłam zrobić dokładniejszy research i sprawdzić czym słodzić moją poranną kawę.

Stewia

To mój faworyt, jednak jestem zdania, że najlepsza jest w postaci nieprzetworzonej, czyli w formie listków. Stevia Rebaudiana Bertoni to słodkie zioło wywodzące się z Brazylii i Paragwaju. Jest ona 200 razy słodsza od dobrze nam znanej sacharozy z cukiernicy. 

Stewia nie ma kalorii, jest dużo słodsza od cukru, a ponadto obniża ciśnienie. Jest naturalna i zdrowa. Można ją bezpiecznie stosować w codziennej diecie, a przede wszystkim, w odróżnieniu od sacharozy nie przyczynia się do otyłości, cukrzycy czy próchnicy zębów. Minusem może być jej specyficzny smak, ale to tylko kwestia przyzwyczajenia.

Stewia jest spożywana w formie świeżych lub sproszkowanych liści czy też ich wodnego ekstraktu lub jako słodzik stołowy. Skąd ją najlepiej wziąć? Najłatwiej wyhodować samemu – w sklepach ogrodniczych czy na aukcjach internetowych można bez problemu kupić nasionka i sadzonki. Stewia potrzebuje dużo słońca, ciepła i wody. Liście trzeba zebrać tuż po zakwitnięciu i ususzyć.

stewia

Ksylitol czyli cukier brzozowy

Podobny jest do cukru, jednak ma inne właściwości. Jest bardzo bezpieczny dla diabetyków, nie fermentuje w przewodzie pokarmowym. Przeciwdziała procesom przedwczesnego starzenia. Ponadto zawiera prawie dwa razy mniej kalorii niż cukier. Dzięki antybakteryjnemu działaniu podnosi odporność organizmu. Potrafi likwidować drobne ubytki próchnicze oraz zapalenie dziąseł. Ksylitol może zastąpić cukier do przyrządzania różnych produktów kulinarnych. Jeśli zdecydujesz się na ksylitol, to zaleca się stopniowe zwiększanie jego dawki. Minusem jest cena.

Syrop klonowy

Pozyskiwany jest z drzew klonowych, bardzo populary w USA. Zawiera mniej kalorii niż cukier i posiada takie składniki jak: żelazo, wapń, magnez, tiamina oraz ryboflawina. Ponadto ma dużo manganu oraz cynku.

Miód

Zdecydowanie zdrowszy od cukru. Nie zwiera tzw. „pustych kalorii”, gdyż bogaty jest w witaminy i mikroelementy. Jeżeli zamieszasz słodzić nim herbatę, to należy zwrócić uwagę, aby nie miała ona więcej niż 40 stopni, gdyż utraci swoje cenne składniki. 

Od 2 lat spożywam miód w dużych ilościach i muszę przyznać, że dawno nie chorowałam, dlatego chociażby z tego względu – polecam!

Cukier trzcinowy

Pozyskiwany jest z trzciny cukrowej. Proces produkcji brązowego cukru jest dokładnie taki sam jak białego, a brązowy kolor nadaje mu się przez dodanie wcześniej usuniętej melasy i ponowne osuszenie kryształów. Jedynie ze względu na mniejszą ilość kalorii lepszy jest cukier trzcinowy.

Czym nie słodzić:

Aspartam. Na jego temat czytałam już przeróżne opinie. „W styczniu 2013 roku EFSA opublikowała wstępną analizę ponad 600 badań, konkludując, że aspartam jest bezpieczny. Analiza ta była krytykowana za niejasne kryteria wyboru badań i ich interpretację, a także za powiązania jej 13 (na 17) autorów z koncernami spożywczym”.

Syrop z agawy. Coraz częściej w sieci natykam się na artykuły, które zniechęcają do jego spożywania. Powód? Syrop ten zawiera wyizolowaną fruktozę, a ponadto produkowany jest na masową skalę, a zatem pozyskiwany jest w procesie głownie chemicznym, który ma przekształcić skrobię z korzenia agawy do postaci płynnej. Do tego dochodzi: oczyszczanie + filtracja + inne działania niezbędne do przetworzenia skrobi.

Wnioski?

Jestem zwolenniczką jak najmniej przetworzonej żywności, dlatego najlepszą opcją dla mnie będzie zasuszenie liści stewii i ewentualnie spożywanie miodu czy cukru trzcinowego.

Photo by ShellyS

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Ja też jestem za stewią. Muszę znaleźć gdzieś sadzonki, bo do nasionek nie mam cierpliwości ostatnio. Nie wiesz gdzie w Poznaniu można dostać porządne sadzonki stewii? 🙂

    • na allegro można dostać wszystko 🙂

      • No niby tak 🙂 Poszukam jednak w sklepach. Jakoś mnie nie przekonuje kupowanie sadzonek przez internet. 🙂

  • Ja od 9 roku życia nie słodzę herbaty na przykład. Wyszło przypadkiem- raz się skończył cukier i zasmakowało mi na gorzko. W sumie lubię słodycze, ale samego cukru używam chyba tylko do pieczenia…Nie mniej ta stewia mnie intryguje.

    Pozdrawiam 🙂

    • Też nauczyłam się pić herbatę bez cukru, ale spowodowane to było chęcią zmiany nawyków żywieniowych. Takie początki 😉

      • Ja chciałabym Męża mego namówić na niesłodzenie, ale cóż… Słodki chłopak z Niego i dwie łyżeczki do kawy czy herbaty muszą być.

  • Stewia? O proszę. Chyba nigdy o tym nie słyszałam. 🙂 Ja aktualnie słodzę miodem, do którego mam dostęp dzięki znajomemu pszczelarzowi, zawsze to lepiej, niż biały cukrem. 🙂

  • Ja nie słodzę ani herbaty ani kawy. Słodzona herbata jest dla mnie ohydna i jeszcze bardziej chce mi się po niej pić. 🙂

    • Generalnie po czymś słodkim chce się pić 🙂

    • Ja równiez nie słodzę ani kawy ani herbaty, nawet nie pamietam od kiedy 🙂
      Właściwie to od kiedy sięgnę pamięcią wstecz, to nie ma tam cukru 🙂

      A tak z innej beczki, to nie wiedziałam, że jest coś takiego jak cukier brzozowy. Zaciekawiłaś mnie tym. Muszę więcej na jego temat poszperać w internecie. 🙂

  • Używam ksylitolu, bo ma najbardziej zbliżony smak do cukru. Wyczuwam subtelną różnicę gdy piję samą herbatę, ale jeśli już popijam nią coś stałego – nie ma żadnej różnicy.

  • Wielu ludzi narzeka na smak słodzików ze stewii. Moim zdaniem trafiali oni na kiepskiej jakości produktu. Naturalny słodzik stevia może mieć w składzie jedynie glikozydy stewiolowe i ew. trochę wody. Wszystkie inne słodziki z tej rośliny mające w składzie więcej elementów powinno się omijać szerokim łukiem. Niestety. Takie „wzbogacane” słodziki ze stewii są tańsze i wiele osób daje się na to nabrać, a później w internecie pojawiają się opinie o nieznośnym smaku..

  • ja już trochę czasu snuję się po internetach w poszukiwaniu odpowiedniego słodzika. Kupiłam stewię i ugotowałam ją według znalezionego przepisu. Dodawałam ją do pieczonych ciast (nie wiem czy powinnam), bo herbaty ani kawy nie słodzę. Ale smak tych ciast, czy babeczek był taki dziwny. Słyszałam, że można się pozbyć tego posmaku dłużej gotując, no ale nie wiem czy będę znowu próbować. Wiem, że można kupić już stewię w proszku, ale boję się, że ona jest jakoś za bardzo przetworzona, chociaż sprzedają ją u mnie w ekologiczny, więc chyba nie powinna co nie? Ostatnio do ciasta dodałam wymoczone i zmiksowane daktyle i to jest fajny słodzik, bardzo mi smakowaly po nim babeczki 😉 Tylko ta stewia mnie korc, bo jest niekaloryczna!

    • Generalnie obecnie tak przetwarzają żywność, że trzeba skończyć studia o kierunku „chemia”, żeby wiedzieć co kupować, a czego nie 😀
      Zawsze jestem zdania, że im bardziej naturalnie, tym lepiej, a etykiety trzeba odszyfrować… Trafiłam na taką stroną, może pomoże: http://www.dietaifitness.pl/2014/01/stevia-oszustwo-uwazaj-co-kupujesz.html

      • jak zobaczyłam tytul tego wpisu, to już sie zastanawiałam czy zaczynac płakac :p ale okej nie było tak źle, sprawdzę jaki jest skład tej stewii w moim ekosklepie 😉 dziękuję Ci bardzo za tego linka, to bardzo miłe, że się nim ze mną podzieliłaś 🙂

  • A alkoholi cukrowych zamiast ksylitolu (może powodować
    problemy trawienne) polecam erytrytol. Ma te same zalety co większość polioli będąc jednocześnie łatwostrawnym.

    http://www.wiecejnizzdroweodzywianie.pl/czym-zdrowo-slodzic/