Wiosna, już wkrótce

308709862_f8f7fbcec4_b

Wczesną jesienią zapadłam w zimowy sen. Oczywiście był to sen połowiczny, dotyczący raczej życia blogowego – musiałam skupić się na innych sferach, które wymagały większej uwagi. Patrząc z perspektywy kilku miesięcy, dobrze że tak się stało, bo zbyt duże rozproszenie nie działało na moją korzyść. Pewnie napiszę o tym niedługo. Kilka osób pytało się, kiedy wracam do blogowania. Miło jest wiedzieć, że jednak ktoś do mnie regularnie zagląda (;

Wkrótce (a właściwie za miesiąc) nadchodzi wiosna, ale ze mną jest tak, że jesień wyczuwam w sierpniu, zimę na przełomie września i października, natomiast wiosnę w lutym. Zwłaszcza, że ta zima była, ale tak jakby jej nie było. Może nas jeszcze zaskoczy?

A może jednak czas w końcu obudzić się na wiosnę, rzucić parę wyzwań samemu sobie i światu, a kilka rzeczy pozmieniać – że się tak dość enigmatycznie wyrażę…

Photo by Jan Tik

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Joanna Rytter

    Ale fajnie, że nie porzuciłaś blogowania na zawsze 🙂 Ja wciąż z niecierpliwością wyczekuję Twoich wpisów 🙂

  • miło, że już jesteś 🙂