Vivian Maier – chwila zamknięta w fotografii

Vivian Maier

Zastanawiałam się czy pisać na temat Vivian Maier na blogu, bo widziałam, że temat jej osoby był już opisywany na innych stronach i blogach. W ostateczności doszłam do wniosku, że TAK, bo warto reklamować i promować wartościową sztukę – książki, filmy czy fotografię.

Dzięki fajsbukowym Tkliwym nihilistom opanowującym pozycję dystansu i innym podobnym stronom, poznałam takich fotografów jak: Henri Cartier-Bresson, Robert Doisneau, Helmut Newton, André Kertész, Brassaï, ostatnio Bruno Barbey, a teraz Vivian Maier. Polecam zapoznać się z powyższymi twórcami, bo ich zdjęcia są genialne. Przede mną także wiele do odkrycia w fotografii, a muszę się przyznać, że przeglądanie zdjęć to jedno z moich ulubionych zajęć.

Vivian Maier

Niesamowita historia Vivian Maier

W 2007 roku John Maloof kupił na wyprzedaży garażowej negatywy i zeskanował pierwsze z nabytych kilkunastu tysięcy zdjęć. Następnie wrzucił je do Internetu. Reakcji pewnie nawet się nie spodziewał. Fotografie obiegły cały świat, a ludzie byli nimi oczarowani. Maloof postanawił dowiedzieć się czegoś więcej o Vivian Maier, a to co odkrył jest równie interesujące jak jej zdjęcia.

Okazało się, że Vivian od lat 50. ubeglego wieku fotografowała ludzi na ulicach Nowego Jorku i nie tylko. Wykonanych zdjęć nikomu nie pokazywała, nawet najbliższym. Zawsze miała przy sobie aparat i podobno, dlatego właśnie wybrała zawód niani, aby móc robić zdjęcia.

Dzieci, którymi opiekowała się Maier porównują ją do bajkowej Marry Poppins. Vivian wychodziła z dziećmi na długie spacery w przedziwne miejsca np. do slumsów czy rzeźni. I robiła zdjęcia. Dużo zdjęć. Do tej pory odnaleziono ich ponad 150 tysięcy (!). Przez całe życie nie pokazała ich nikomu, natomiast negatywy przechowywała w pokoju, który zamknięty był na klucz.

Poniżej zamieściłam kilka najciekawszych fotografii. Niesamowite są zdjęcia przypadkowo złapanych na ulicy ludzi – niezwykłe twarze dorosłych, a zwłaszcza zagubionych dzieci.

Vivian Maier, 1954, New York, NY

Wspomniany przeze mnie wyżej  Henri Cartier-Bresson opracował koncepcję decydującego momentu w fotografii, która dotyczyła możliwość uchwycenia konkretnego momentu. Według Cartier-Bressona nie chodziło po prostu o dowolny moment, ale o moment decydujący, który wyraża kwintesencję danej chwili. Zupełnie jak na poniższych zdjęciach Vivian.

Vivian Maier Vivian Maier September 18, 1962, Vivian Maier

Vivian Maier, Chicago 1961 Vivian Maier, Chicago, August 1975 January 9, 1957, Florida, Vivian Maier

Poniżej autoportret Vivian Maier, trzeba przyznać – nietypowy.

Vivian Maier, NY 1955

Zawsze mnie rozczulały zdjęcia, które są nie tylko piękne, ale wywołują także emocje. Najczęściej jest tak w przypadku dzieci, zwierząt czy zakochanych.

Vivian MaierVivian Maier

Obecnie do naszych kin trafił film „Szukając Vivian Maier„- dokument o skromnej niani, która w tajemnicy przed wszystkimi robiła fascynujące zdjęcia. Ja na pewno obejrzę (:

Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony: www.vivianmaier.com

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Joanna Rytter

    Miała oko ta kobieta 🙂 Ja również wybieram się na ten film, zapowiada się nieźle 🙂

  • Idę jutro do Muzy obejrzeć cały dokument 🙂

  • Firefly

    Wspaniała, wspaniała kobieta wspaniałe zdjęcia wspaniała historia z przyjemnością obejrzę.

  • Świetny wpis, genialne zdjęcia, a film na pewno obejrzę. Zgodzę się, że o wartościowej sztuce warto pisać, sama uwielbiam przeczesywać Internet w poszukiwaniu prac artystów o których wcześniej nie słyszałam i dzielić się nimi na blogu 🙂