Siemię lniane – rewelacyjny sposób na włosy i cerę

siemię lniane na włosy i na ceręZastanawiałam się czy pisać na temat siemienia lnianego, czy może jednak nie, bo właściwie w internecie można przeczytać o nim niemal wszystko – wystarczy wpisać odpowiednie hasło w Google. Z drugiej strony może ktoś nie wie, jak te brązowe ziarenka cudownie wpływają na stan włosów i cery.

O siemieniu lnianym słyszałam od dawna, ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że wpływa ono bardzo korzystnie na stan włosów. A chcąc poprawić ich wygląd, próbowałam już niemal wszystkiego – przerobiłam biotynę, olejki, drożdże (nie polecam!), a także większość suplementów diety, które w swoim składzie mają skrzyp polny. Jedne środki zadziałały lepiej, inne gorzej. Dopiero kiedy zaczęłam codziennie jeść siemię lniane, zauważyłam znaczącą poprawę – włosy przestały wypadać, stały się gęstsze i zaczęły szybciej rosnąć.

Co to jest siemię lniane?

Siemię lniane to malutkie nasionka lnu, które kupić można w sklepach ze zdrową żywnością i aptekach. Kosztuje grosze – za 500 g zapłaciłam 4,20 zł. Siemię lniane charakteryzuje się wysoką zawartością błonnika, Omega-3, witaminy E, żelaza, cynku, witaminy B1 i B6 oraz magnezu. Niestety, siemię lniane nie jest wskazane dla kobiet w ciąży i matek karmiących piersią.

Zastosowanie:

– koi przewód pokarmowy i łagodzi dolegliwości żołądkowe, poprawia perystaltykę jelit,
– doskonale nawilża gardło, chroniąc przed chorobami, wspomaga też leczenie suchego kaszlu,
– pomaga w odchudzaniu – zmniejsza poczucie głodu i powoduje szybsze uczucie wypełnienia żołądka,
– wpływa na wzrost i stan włosów oraz paznokci.

Na tym ostatnim podpunkcie najbardziej mi zależało, i nie zawiodłam się.

siemię lniane na włosy i na cerę

Jak stosować siemię lniane?

Tutaj pojawia się największy problem. Ziarenka spożywać całe czy mielone? Gotowane czy na surowo? W internecie przeczytałam wszystkie możliwe teorie na temat tego, jak powinno się spożywać siemię lniane, a jak nie. W każdym razie sposobów jest co najmniej kilka.

Optymalne dzienne spożycie siemienia to 2-3 łyżki, ale to kwestia bardzo indywidualna – mi wystarczy 1 łyżka. Najlepiej kupować siemię w całych ziarenkach i samodzielnie mielić tuż przed spożyciem w zwykłym młynku do kawy. Zmielone nasiona najlepiej spożyć od razu, gdyż po dłuższym upływie czasu tracą one swoje właściwości. W tak rozdrobnionej postaci można je sypać do: musli, jogurt, sosu, sałatki czy na kanapkę. Smak siemienia jest niewyczuwalny, więc nikt się nawet nie zorientuje, że zostało dosypane do potrawy (;

Kisiel z siemienia

Z siemienia można też zrobić kisiel. Są dwa sposoby na przygotowanie siemienia lnianego w takiej postaci. Pierwszy – należy siemię zalać wodą i gotować przez 10 minut. Po ostygnięciu można odcedzić, a potem spożyć (choć lepiej jest zjeść ziarenka siemienia). Drugi sposób to zalanie ziarenek ciepłą wodą i pozostawienie na noc. Na następny dzień siemię lekko spęcznieje, a kisiel będzie bardzo wodnisty. Do tak przygotowanych ziarenek można dodać odrobinę miodu lub soku. Można też wsypać do jogurtu, koktajlu owocowego, musli czy sałatki. 

Siemię lniane na włosy

Żel lub kisiel uzyskany z siemienia lnianego może być używany także jako odżywka do włosów, ponieważ dobrze nawilża suche i zniszczone włosy. Ma właściwości osłaniające i powlekające.

Póki co, to jeden z najlepszych sposobów na szybciej rosnące włosy, jednak nie wypróbowałam przecież wszystkich. Znacie jeszcze jakieś cudowne metody na poprawę stanu włosów?

Photo by waferboard, Yesica

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Miałam już dwa podejścia do siemienia. Zalewałam je wrzątkiem i piłam jak kisiel. Za każdym razem musiałam zrezygnować, mój przewód pokarmowy strajkował. Dziwne, bo podobno siemię ułatwia trawienie i perystaltykę. Nie u mnie.
    Ale mogę potwierdzić, że świetnie działa jako płukanka po myciu włosów. Stają się sypkie i gładkie, mało która odżywka mi to daje. Taki sposób polecam 🙂

    • Ale i tak nie ma nic gorszego niż drożdże 😉 Może każdy organizm jest inny i inaczej reaguje na różne produkty. U mnie sprawdza się świetnie 🙂

  • Joanna Rytter

    Żebym tylko miała młynek do kawy… ostatnio włosy wypadają mi garściami, już wprowadziłam odpowiednią dietę, ale widzę, że faktycznie warto kupić dokupić jeszcze siemię.

    • Dobra dieta to podstawa. Mi też wypadały włosy, więc pierwsze co zrobiłam to zamiast kolacji – ogromny talerz sałatki. Do tego siemię lniane i po kłopocie 🙂

  • Siemię lniane jest kompletnie nie dla mnie. Nie wyobrażam sobie pić takiego kisielu. Ale wiem, że na wiele osób działa bardzo pozytywnie.

    • Dlatego najczęściej wrzucam do blendera i miksuję z bananem, mlekiem i odrobiną kakao, pysze 😀

  • kojarzy mi się tylko z moim dziadkiem, który pił je na problemy żołądkowe 😉
    ostatnio często widzę je na blogach, może kiedyś też spróbuję. mielone, dodawane do jogurtu – ok, ale kisiel? jak to smakuje? dla mnie brzmi obrzydliwie 😉

    • Jeśli dodasz do tego odrobię soku to jest ok. Najlepiej wrzucić ten kisiel do blendera z owocami i mlekiem. Siemię lniane nie ma smaku 🙂

  • Magdalena Widłak

    Zamiast ziaren siemienia można także stosować olej lniany.
    Ma takie same właściwości a jest znacznie mniej pracy jeśli chodzi o przygotowanie. Można pić jedną łyżkę oleju na czczo lub dodawać do sałatek czy ziemniaków 🙂
    Należy jednak pamiętać, że olej lniany ma krótka datę przydatności do spożycia, a także należy go zawsze przechowywać w lodówce.

    • Mam zamiar zaopatrzyć się w ten wynalazek i wypróbować 🙂