Jak się zmotywować do pracy, nauki i ćwiczeń?

Jak się zmotywować

Deszczowa pogoda za oknem nie zachęca do pracy. Najchętniej zawinęłabym się w koc i położyła spać. W takich sytuacjach przydaje się małe oszustwo względem swojego umysłu. To jedyny rodzaj oszustwa jaki polecam (; A wszystko przecież po to, żeby zabrać się za rzeczy, których nie można dłużej odkładać. Zatem jak się zmotywować?

W ostatnich dniach moja motywacja nieco osłabła, dlatego zebrałam kilka wskazówek dotyczących motywacji dla Was i dla siebie. Najczęściej stosuję metodę „tylko 5 minut”, potem zapominam o tym i okazuje się, że minęło trochę więcej czasu.

# 1 ZRÓB PORZĄDKI

Często jest tak, że wystarczy uporządkowanie biurka/miejsca pracy, aby powróciła nam motywacja. Bałagan na biurku potrafi skutecznie zniechęcić. Im mniej rzeczy na biurku – tym lepiej, przynajmniej nic nas nie rozprasza.

#2 TYLKO 5 MINUT

Powiedz sobie, że będziesz pracować tylko 5 minut. Będzie Ci łatwiej zacząć, bo 5 minut to nie 3 godziny. U mnie zwykle się to sprawdza: otwieram Worda, mam pisać 5 minut, a po pewnym czasie okazuje się, że te kilka minut już dawno minęło.

Ciekawym i przydatnym narzędziem jest Egg Timer, a zwłaszcza specjalna funkcja Pomodoro. Pracuje się wówczas w cyklach 25 minut i 5 minut przerwy. Polecam!

#3 MYŚL POZYTYWNIE 

Pozytywne myślenie potrafi zdziałać cuda. Jeżeli tylko usłyszysz negatywne myśli – natychmiast wyrzuć je i zastąp pozytywnymi. Zamiast myśleć o tym, że nie zdążysz ze swoim zadaniem – wyobraź sobie co zrobisz, kiedy je ukończysz.

#4 WYWOŁUJ STAN EKSCYTACJI I PRZYJEMNOŚCI

Jak się jeszcze zmotywować? Wywołaj stan ekscytacji! Jeżeli coś Cię ekscytuje, zabierasz się do pracy z dużo większą ochotą. Znajdź powody, dla których warto coś robić. Może nauczysz się czegoś nowego, zwiększysz swoje przychody, poznasz ciekawych ludzi? Pielęgnuj w sobie stan ekscytacji, aż w końcu nie będziesz mógł doczekać się, kiedy zabierzesz się za zadanie.

Jak się zmotywować do pracy, nauki, ćwiczeń, Holi

#5 PO PROSTU ZACZNIJ

Jeżeli rozpoczniesz już pracę, to dużo łatwiej będzie Ci ją kontynuować. Jeżeli nie możesz zabrać się za sprzątanie, powiedz sobie, że musisz włożyć tylko rękawice (jeśli masz napisać artykuł, to otwórz program do pisania i zacznij pisać cokolwiek, nawet jeśli na początku miałoby to być coś nie do końca związanego z tematem; jeżeli natomiast biegasz, to załóż buty, przebierz się w strój, przecież nie będziesz z powrotem go ściągać?).

#6 ZŁÓŻ PUBLICZNĄ OBIETNICĘ

Prowadzisz bloga lub masz konto społecznościowe? Poinformuj rodzinę oraz jak największą liczbę przyjaciół i znajomych o swoich planach. Nie możesz zawieść, kiedy wszyscy Ci się przyglądają!

#7 ATMOSFERA RYWALIZACJI

Stwórz atmosferę rywalizacji pomiędzy osobami dążącymi do tych samych celów, np. kto w danym dniu przebiegnie najwięcej kilometrów.

jak się zmotywować

#8 NAGRODA

To ważny punkt! Pamiętaj, że po solidnej pracy powinna czekać na Ciebie nagroda. Może to być np. obejrzenie ulubionego programu lub spotkanie z przyjaciółmi po całodziennej pracy, albo 5 min przerwy po godzinie pracy. Przy każdym długo- i krótkoterminowym zadaniu określ nagrodę. Pamiętaj o proporcjonalności i zgodzie z głównym celem. (Jeśli się odchudzasz – zapomnij o poniższym obrazku;).

jak się zmotywować

#9 ZAŁÓŻ DZIENNIK POSTĘPÓW/ TABELĘ

Taki dziennik powinien zawierać realistyczne zadania do wykonania, opisy działań i spostrzeżenia. Po wykonaniu każdego zadania postaw „V”.

#10 WIZUALIZACJA CELU

Wyobraź sobie w najdrobniejszych szczegółach chwilę, kiedy osiągniesz już wybrany cel. Jak będziesz wyglądać, co będziesz czuć, jak będą odbierać Cię ludzie? Wizualizację dobrze jest robić codziennie przez ok. 5 min. Pamiętaj o detalach!

#11 DOŁĄCZ DO GRUPY

Jeżeli planujesz zrzucić kilka kilogramów, dołącz do klubu lub do grupy forumowiczów. Zyskasz wsparcie, będziesz w stanie ocienić swoje postępy i uzyskać odpowiedź na nurtujące pytania.

#12 ZRÓB TABLICĘ MOTYWACYJNĄ

Oszczędzasz na nowy samochód, egzotyczne wakacje? Wytnij zdjęcie i powieś w widocznym miejscu lub ustaw na tapecie.

jak się zmotywować, tablica motywacyjna

#13 ZADANIE ROZBIJ NA ETAPY

Jeżeli masz do wykonania większą pracę/ długoterminowy cel – rozbij go na mniejsze części i krótsze terminy, a następnie zabierz się za wykonanie pierwszej czynności. Po ukończeniu natychmiast „odhacz” jej wykonanie.

#14 ZNAJDŹ TRENERA LUB NAUCZYCIELA

Jeden ze skuteczniejszych sposobów, ale niestety nienależący do najtańszych. Dzięki trenerowi łatwiej Ci będzie zacząć, a następnie samodzielnie kontynuować zadanie.

#15 UŚWIADOM SOBIE, CO CIĘ MOTYWUJE, A CO DEMOTYWUJE

Zapisz powody swojego działania oraz czynności, osoby, które odciągają Cię od wykonywanego zadania. Dzięki temu będziesz mógł świadomie unikać pokus.

#16 NIE ODPUSZCZAJ

Jeżeli umknie Ci 1 dzień – to OK, każdemu może się zdarzyć, ale nie pozwól, aby stało się to samo następnego dnia z rzędu. Z 2 dni zrobią się 3, 4… itd.

Mam nadzieję, że komuś przydały się powyższe wskazówki. Jak się zmotywować w inny sposób? Znacie jakieś ciekawe metody?

Photo by Guillermo Barrios del Valle, Andrea Williams, vnysia, Thomas Hawk, BMclvr

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Dorota Tarkowska

    Deadline zawsze najlepszym motywatorem 😀

    • Zwłaszcza przed egzaminem 😉

    • Joanna Rytter

      To prawda 😀 nic tak nie motywuje :))

  • Hm, hmm…Do pracy staram się zabierać JUŻ, bez zbędnego gdybania, bo mi się po drodze odechce i co wtedy? 😉 Nie umiałabym też wprowadzić sztucznych przerw. Wybijałby mnie z rytmu. 🙂 Natomiast wizja celu motywuje bardzo. 🙂

  • Punkt 6 u mnie zdecydowanie nie działa. Od czasu kiedy swoje plany i cele zostawiam tylko sobie, moja produktywność skoczyła w górę. Innym ludziom pozostawiam oglądanie tylko efektów końcowych, nie muszą wiedzieć co zamierzam osiągnąć. U mnie takie dzielnie się z innymi po prostu nie działało i mówię to z własnego doświadczenia.

    • U mnie działało. Kiedy uczyłam się do egzaminów, to wszyscy o tym wiedzieli i trochę dziwne byłoby, gdybym nagle zaczęła chodzić na imprezy i obijać się 😉 Więc siedziałam w domu i uczyłam się. Z efektywnością bywało różnie 😉