Jak poprawić sobie humor? 9 sposobów

jak poprawić sobie humor

Ok, dzisiejszy dzień nie należał do najlepszych. W końcu nie zawsze ma się dobry humor i nawet filmiki ze śmiesznymi kotami nie są w stanie tego zmienić. Niby nie powinniśmy poddawać się złemu nastrojowi, ale czasami ciężko jest go przezwyciężyć, zwłaszcza jeśli coś (a częściej ktoś) wyprowadza nas z równowagi. Do tego dochodzi jeszcze zbliżająca się wielkimi krokami jesienna chandra i beznadziejne samopoczucie gotowe. W takich chwilach pojawia się pytanie – jak poprawić sobie humor?

A dlaczego warto dbać o swoje samopoczucie? Kiedy jesteśmy w lepszym nastroju, nasz mózg jest sprawniejszy, zwiększa się uwaga, kreatywność, poprawia pamięć. Pozytywny nastrój sprawia, że łatwiej radzimy sobie ze stresem, a wymagające sytuacje postrzegamy jako wyzwanie, któremu chcemy podołać, a nie jako zagrożenie. Optymiści są bardziej lubiani i potrafią załagodzić każdy konflikt lub napiętą atmosferę. I z uśmiechem łatwiej się żyje (: Dlatego warto zapobiegać spadkom nastroju i zawczasu zadbać o codzienne, drobne przyjemności. Jak poprawić sobie humor?

#1 Spotkania z przyjaciółmi

Nic tak nie poprawia humoru jak spotkania z przyjaciółmi, albo chociaż długa, telefoniczna rozmowa. Zawsze można wylać żale, wygadać się i ponarzekać na zło tego świata. Zwykle po takiej rozmowie chandra przechodzi. Czasami są chwile, że pragniemy towarzystwa, a innym razem mamy ochotę zaszyć się gdzieś, gdzie nikt nas nie znajdzie…

#2 Chwila tylko dla siebie

Kiedy jest się zmęczonym, zestresowanym i w dodatku nic nie idzie po naszej myśli, to trzeba znaleźć choć odrobinę czasu na nicnierobienie. Dla mnie wygospodarowanie chwili tylko dla siebie, kiedy mogę poczytać książkę, obejrzeć film, poczytać blogi czy porobić rzeczy kompletnie niepotrzebne i nieprzydatne, zawsze było ważne. Od czasu do czasu lubię poprzeglądać ładne fotografie, które można znaleźć na takich serwisach jak Pinterest, Tumblr czy Flickr. W czasie takich czynności wyłączam się i zapominam o całym świecie.

#3 Domowe SPA

Idealnym rozwiązaniem na kiepski humor jest zorganizowanie sobie domowego SPA. Kąpiel, świeczki, zapachowe olejki, malowanie paznokci i od razu jest lepiej. Nie ma w tym wielkiej filozofii, chyba każdy wie jak zorganizować sobie w domu salon piękności.

2413988302_53abd294a1_b

#4 Medytacja i głębokie oddychanie metodą 3-3-6

Medytacja wycisza umysł, dlatego dobrze jest posiedzieć chwilę bez ruchu i skoncentrować się na swoim oddechu. W tym czasie warto zastosować metodę 3-3-6, która polega na tym, że przez 3 sekundy wdychamy powietrze, przez kolejne 3 sekundy przytrzymujemy je i wydychamy przez 6 sekund. Dzięki tej metodzie dostarczymy do mózgu więcej tlenu. Dodatkowo spowolnione bicie serca i oddech zmniejsza przepływ krwi, a przez to organizm otrzymuje informację, że wszystko jest w porządku. Warto wypróbować tę metodę w każdej wolnej chwili, bo działa!

#5 Włącz dobrą muzykę

Kiedyś już pisałam o motywujących piosenkach i najwyraźniej to jedna z najlepszych metod na spadek energii, bo wpis cieszy się dużą popularnością. Muzyczni terapeuci twierdzą, że już po wysłuchaniu kilku swoich ulubionych piosenek (a najlepiej ich samodzielnemu zagraniu) nasz nastrój w znaczący sposób poprawia się.

#6 Spacer (niekoniecznie w słońcu)

Zbyt mało światła słonecznego może powodować niedobór witaminy D. Czasami nie chodzi nawet o zbyt małą ilość promieni słońca, a o to, że w dzisiejszych czasach zawsze gdzieś biegniemy – do pracy, po zakupy, spotkanie… Nie ma w tym wszystkim czasu na spokojny spacer i powdychanie świeżego powietrza. Jesienne szarugi nie są mi straszne, więc nawet w taką pogodę chętnie wychodzę (oby tylko deszcz nie padał!).

#7 Wyliczanka

Niektórzy codziennie przed snem wyliczają wszystko, co jest dobre w życiu, i nie jest to taki głupi pomysł, bo częściej myślimy o tym co nas czeka i co może się nie udać. Chyba każdy z nas może być za coś wdzięczny, a jeśli wypowie się na głos choć część z naszych osiągnięć, to humor z pewnością się nam poprawi. Warto przypomnieć sobie wszystkie rzeczy, które nam się udały, nawet najdrobniejsze szczegóły. Inni już się o tym przekonali i dołączyli do akcji #100happydays – nie trzeba daleko szukać, wystarczy zajrzeć na kilka blogów.

#8 Ćwiczenia

Znacie filmy, w których kobieta kłóci się ze swoim mężczyzną, a potem idzie biegać lub ćwiczyć? I tak powinno być! Ćwiczenia fizyczne powodują wydzielanie się endorfin, które sprawią, że czujemy się szczęśliwsi, a dodatkowo można schudnąć!

Uwaga! Jeśli się odchudzasz – nie czytaj poniższego podpunktu! (;

#9 Nutella, czekolada & żelki

Jestem szczęściarą! Mam 1,77 m wzrostu i 5 kilogramów więcej nie robi mi wielkiej różnicy, więc mogę bezkarnie zjeść bardzo dużo kalorycznych potraw. Nie ukrywam, że korzystam z tego przywileju tak często, jak tylko mogę, a jedyne co mnie czasami powstrzymuje to to, że słodycze są niezdrowe… 

8720387327_9e32e582a6_b

Minusem jest to, że jedzenie słodyczy poprawia humor, ale niestety na krótko. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że chandra do jutra minie.

Póki co idę zrobić sobie pachnącą i relaksującą kąpiel, a potem zaszyję się gdzieś ze słoikiem Nutelli. Macie jeszcze jakieś sprawdzone sposoby? (:

Ciao!

4569837253_e48797b016_b

Photo by Nawal Al-Mashouq, Dennis Wongesimpraimarbyreed

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Numer 2 i 5 zawsze działa 🙂 staram się wykorzystywać te 2 sposoby codziennie wieczorem, po pracy. Czasami nawet pół godzinki jakiegoś serialu wystarczy, żeby wyrzucić z głowy stresujące myśli 🙂

  • Natalia Kolasińska

    U mnie Nutella średnio się sprawdza, no chyba, że pójdę później pobiegać… w maratonie najlepiej 😉

  • Oj tak, czekolada i nutella świetnie poprawiają humor. Na mnie jeszcze działa wypłakanie się i przytulenie do mojego P. A także dobra książka lub fajna komedia 🙂

    • Chyba muszę zacząć oglądać więcej komedii, bo oglądam przeważnie dramaty i melodramaty itd… :>

  • O tak, zaraz wybiorę coś z powyższej listy, bo dzisiejsze przedpołudnie to pasmo pomyłek – jeden z tych dni, kiedy to lepiej nie opuszczać łóżka, bo wychodząc z niego od razu zwichniesz sobie kostkę 😉 Nie to, żebym była jakaś zdołowana, ale stwierdzam fakt, że nie idzie mi na razie nic, nawet internet zaczął przerywać, kiedy chciałam trochę odetchnąć w jego bezdennej otchłani :-/

    • Mnie już chandra trochę przeszła, całe szczęście, że już prawie weekend 🙂

  • Ana

    <3 #9 😉 A poza tym mi humor poprawiają także zwycięstwa naszych siatkarzy 😀

  • od dziś marzę o takiej wannie 😉 żelki to moja miłość 🙂
    spróbuję tej metody oddychania 🙂

  • Kiedyś myślałam, że dobry trening poprawi mi humor, ale chyba mam taki głupi charakter, że w sytuacji stresowej nie jestem w stanie skupić się za niczym innym niż na złym nastroju. Bardzo dużo daje mi wygadanie się przyjaciółce oraz pozytywna muzyka

    • Oj ja też marzę o wannie…. szczególnie , że w aktualnym mieszkaniu mam tylko prysznic ;). Podpisuję się pod postem Sonji, ponieważ też tak ostatnio mam. Kręcę się wokół własnej osi i nie umiem wyjść w stronę pozytywów. W końcu wychodzę, ale długo to trwa. Ale oczywiście zależy to od skali problemu. Gdy jest mały, nawet nie zwracam uwagi, zły dzień/ humor szybko minie. Ale gdy mam duży problem… i nie da się go łatwo rozwiązać… nie umiem sobie sama pomóc domowymi sposobami. Rozmowa z przyjaciółką/mi najbardziej mi wtedy pomaga.