Greta Garbo – Ikona. Bogini. Mit.

Greta Garbo

Kiedy mowa jest o gwieździe czy ikonie stylu, to najczęściej na myśl przychodzi nam Marilyn Monroe albo Audrey Hepburn. Ale jak dla mnie królowa jest tylko jedna. A jest nią Greta Garbo

(W poniższych opiniach nie odwołuję się do zdolności aktorskich, bo uważam, że każda ze wspomnianych aktorek jest wybitna w tej dziedzinie.)

Marilyn Monroe & Audrey Hepburn

Marilyn Monroe nigdy nie darzyłam szczególną sympatią czy jakimkolwiek zainteresowaniem, dla mnie zawsze była „ślicznym obrazkiem”, a jej życie osobiste kładzie się cieniem na jej wizerunku. Jak już kiedyś wspominałam, nie potrafię oceniać człowieka w oderwaniu od tego kim jest prywatnie. Cóż, liczne romanse, w tym ten z prezydentem J. F. Kennedym (marzyła o tym, aby zostać prezydentową i zamieszkać w Białym Domu) i jego bratem, aborcje (podobno), po których nie mogła zajść w ciążę, dobór ról, epatowanie seksualnością, uprzedmiotowienie kobiecego ciała itd. Wszystko to sprawia, że nie rozumiem jej fenomenu. Stała się ofiarą własnych wyborów. Może oceniam ją zbyt surowo (?). W każdym razie Marilyn lubię tylko w jednym wydaniu – jako rudowłosą, roześmianą i naturalną dziewczynę na jej najstarszych fotografiach. Ciekawi mnie jedno: czy dziś, kiedy kanony piękna tak się zmieniły, byłaby tlenioną blondynką, z powiększonymi ustami i silikonem?

Audrey Hepburn również stała się elementem popkultury, widnieje na niezliczonej ilości zdjęć,  obrazów czy grafik. Uwielbiam ją, ale bogini może być tylko jedna.

Boska Greta

Najczęściej określana słowem divine, czyli boska. Roztaczała wokół siebie aurę tajemniczości i nieprzystępności. Ta szwedzka aktorka słynęła z niechęci do wywiadów i ukrywania się. Jej znakiem rozpoznawczym była posągowa, zamyślona, jakby nieobecna twarz. Według Davida Denby’ego, dziennikarza „The New York Times”, wystarczyło skinienie palca, aby miała u stóp cały świat.

Wytwórnia kreowała ją na niedostępną samotniczkę, a tajemniczość wokół jej postaci tylko wzmocniła jej mit. Greta Garbo postrzegana była przez widzów niczym bogini, mityczna, tajemnicza istota. Nazywano ją sfinksem ekranu, białym płomieniem Szwecji, Boską Garbo…  Stała się legendą za życia, tylko w jaki sposób udawało się jej to osiągnąć?

Uwielbiam magnetyzm i eteryczność w jej spojrzeniu, ma w sobie coś nieuchwytnego i tajemniczego, czyli to co szukam w ludziach. To są te niuanse, przez które uznajemy kogoś za wyjątkowego.

Greta Garbo

„Garbo miała coś w oczach, czego się nie widziało, dopóki się jej nie sfotografowało w zbliżeniu. Wtedy można było widzieć jej myśli. Jeżeli musiała spojrzeć na jednego z partnerów z zazdrością, a na drugiego z miłością – nie potrzebowała zmieniać wyrazu twarzy. Gdy kierowała spojrzenie od jednego do drugiego, w jej oczach widać było wszystko. W filmie nikt tego przedtem nie potrafił” – powiedział Clarence Brown, z którym współpracowała najczęściej.

Greta Garbo

Greta Garbo

Chyba nie można opisać jej lepiej. Oto jak określił Gretę francuski filozof kultury Roland Barthes:

„Należy jeszcze do tego okresu kina, kiedy ujęcie ludzkiej twarzy wprawiało tłumy w największe zakłopotanie, kiedy dosłownie ulegano obrazowi człowieka niby jakiejś czarodziejskiej mocy, kiedy twarz stanowiła jakby ciało w stanie absolutnym, którego nie można było ani doścignąć, ani się wyrzec. (…) Przydomek Boska bez wątpienia w mniejszym stopniu miał oddawać stan najwyższego piękna niż esencję jej osoby cielesnej, która zstąpiła z niebios, gdzie rzeczy są ukształtowane i doprowadzone do największej klarowności.

Greta Garbo

Otis Fergusson amerykański krytyk filmowy, pisał o niej: Widząc ją, człowiek uświadamia sobie, że tego nie można wyrazić słowami, że to po prostu absolutnie najpiękniejsze zjawisko pokolenia.

Greta Garbo

Greta Garbo

Ps. Ten wpis planowałam od dawna, ale dopiero po zajrzeniu do wikipedii zauważyłam, że dziś jest rocznica jej śmierci… Przypadek? (;

Photos: Internet

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Joanna Rytter

    Faktycznie, w jej oczach ukryte jest chyba wszystko. Uważam, że miała piękne spojrzenie. 🙂

  • Firefly

    Bardzo hipnotyzująca, zastanawiam się czemu jest traktowana po macoszemu wobec Marylin i Audrey.