Czy warto kupić czytnik Kindle i czytać ebooki?

czytnik Kindle, ebooki

Lubię pisać teksty, do których mogę później odsyłać znajomych. Nie muszę wtedy powtarzać każdemu z osobna tych samych zdań i argumentów. Ostatnio kolega powiedział, że zastanawia się nad zakupem czytnika Kindle. Podobnie moja mama wyraziła kiedyś zainteresowanie tym urządzaniem, a jednocześnie podkreśliła przywiązanie do tradycyjnej książki. Dla kogo jest czytnik, a dla kogo nie? I czy w ogóle warto czytać ebooki? Dziś zebrałam wady i zalety posiadania Kindle.

Każdy, kto jest miłośnikiem czytników z pewnością spotkał się z argumentami: „ale ja uwielbiam szelest kartek, dotyk stron, zapach świeżej farby drukarskiej”. No cóż, dla każdego coś miłego. Nie kupuję książek dla szeleszczących kartek czy zapachu farby, ale dla treści.

Może nie jestem w tym przypadku obiektywna, bo nie wyobrażam sobie już życia bez czytnika, dlatego zawsze, kiedy ktoś mi mówi, że nie jest do końca przekonany do tego urządzenia, to wtedy staram się opisać wszystkie jego zalety.

Dla kogo jest czytnik?

  • Dla tych, których bolą oczy od czytania na komputerze. Poprzez zastosowanie innowacyjnej technologii E-ink, ekran czytnika przypomina papier. Nie jest podświetlany jak typowy monitor czy telefon, więc nie męczy wzroku. Koniec z przekrwionymi oczami! Nie ukrywam, że dla mnie to jego największa zaleta. A jeśli lubisz czytać w słońcu, na plaży, to czytnik też będzie dobrym rozwiązaniem, gdyż ekran jest matowy i słońce się w nim nie odbija jak to ma miejsce w przypadku tabletu.
  • Czytasz dużo w podróży, zwłaszcza książek, które mają po 800 stron. Czytnik jest lekki i zmieści się z łatwością w damskiej torebce, plecaku, a nawet w kieszeni marynarki. Pod ręką można mieć setki książek, więc oszczędzisz swój kręgosłup. 
  • Lubisz czytać wiele artykułów na przeróżnych serwisach. Dzięki dostępowi do internetu możliwe jest ich przeczytanie i oszczędzenie wzroku.
  • Masz na dysku dużo książek w wielu formatach elektronicznych i chcesz mieć do nich dostęp. Można je przekonwertować za pomocą programu Calibre i wrzucić na czytnik.
  • Masz słaby wzrok i niedowidzisz. Dzięki regulacji wielkości czcionki możliwe jest czytanie przez osoby słabowidzące.

czytnik Kindle, ebooki

Warto wspomnieć o tym, że Kindle posiada wbudowany słownik angielski, zatem jeśli uczysz się i czytasz książki po angielsku, to masz ułatwiony dostęp do angielskich pojęć i definicji. W czytniku możliwe jest podkreślanie tekstu, robienie notatek oraz screenów ekranu. Najczęściej korzystam z opcji podkreślania tekstu, gdyż screeny trzeba później kopiować do komputera, więc dostęp do nich jest nieco utrudniony.

Kiedy nie warto kupować czytnika?

  • Warto zauważyć, że czytnik służy przede wszystkim do czytania. W niektórych modelach możliwe jest odsłuchiwanie plików muzycznych (które uprzyjemnią lekturę) czy przeglądanie internetu (także darmowego!), ale nie jest on do tego przeznaczony.
  • Nie warto kupować czytnika, jeśli czytasz mało. Nie ma sensu inwestować w coś, co będzie się jedynie kurzyło… Z pewnością znacznie lepiej będzie, jeśli kupisz książki w księgarni.

Niektóre czytniki Kindle oferują również inne opcje – takie jak Text-To-Speech (polega to na tym, że czytnik ebooków będzie czytał nam książkę na głos, niestety – jedynie książki napisane w j. angielskim). W poprzednim modelu miałam tę opcję, ale nigdy z niej nie korzystałam, pewnie dlatego, że odczytywany tekst brzmiał bardzo nienaturalnie.

czytnik Kindle, ebooki

Można jeszcze wspomnieć o tym, skąd barć książki. Nie musimy ich kupować! Wystarczy wejść na www.gutenberg.org, aby znaleźć ciekawe lektury (także po polsku), do których prawa autorskie już wygasły. Inną podobną stroną jest serwis wolnelektury.pl.

Odkąd mam Kindle – twierdzę, że warto. To chyba jeden z moich najlepszych zakupów (: A Wy lubicie czytać książki na elektronicznych czytnikach? Czy może górę bierze przywiązanie do szeleszczących kartek i zapachu farby?

.

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • czytnik to jeden z najlepszych zakupow jakich dokonalam, jeden minus kindle 5 to slownik pol-ang, upierdliwie sie korzysta wiec lepiej nie korzysstac

    • Jeszcze nie zdarzyło mi się korzystać ze słownika… chyba pora na jakąś książkę po angielsku 🙂

  • Ja się przyglądam czytnikom z dużo bardziej prozaicznego powodu – mój regał z książkami już pęka w szwach. 😀

    • Też miałam ten problem, dlatego pozbyłam się tych książek, do których już nie zajrzę, a pozostawiłam te, które są dla mnie najbardziej wartościowe.

  • Kindle 5 na zdjęciach? 🙂 <3

  • Ja należę do tej grupy, która preferuje szelest i zapach (!) papieru. Nigdy nie miałam czytnika, jednak korzystam z aplikacji Legimi na smartfonie. Fajnie sprawdza się właśnie w podróży, czy przy dojazdach do pracy, jednak oczy się męczą. Dlatego powoli przymierzam się do kupna czytnika, ale będzie raczej urządzeniem zapasowym, niż podstawowym źródłem książek. Tak mi się przynajmniej wydaje 🙂

    • Oj, chyba się zdziwisz, zwłaszcza, że ebooki można kupić taniej i jednym kliknięciem 😉