Czy reinkarnacja istnieje? Wędrówka dusz według znanych pisarzy i myślicieli

reinkarnacja

Kilka lat temu zainteresowałam się tematem reinkarnacji. Zresztą jak tu nie poczytać o czymś w co wierzy 1/3 ludności świata, czyli ponad 1.5 miliarda ludzi? Skoro niektóre osoby uznają wędrówkę duszy za coś oczywistego, to dobrze jest zapoznać się z tym tematem. Przypomniałam sobie wówczas o książce, która znajdowała się w moim domu od około 20 lat – nikt jej nigdy nie przeczytał, stała na półce i zbierała jedynie kurz. Wiedziałam tylko, że dotyczy ona o reinkarnacji.

Nie wiem jakim sposobem książka „Coming back. Tajemnice reinkarnacji” autorstwa A. C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada trafiła do mojego domu. Podejrzewam, że ktoś musiał nam ją podarować. Drogę jej nietrudno odgadnąć – poleżała zapewne kilka dni na jakimś stoliku w moim domu, aż w końcu ktoś odłożył ją na półkę (bo przecież książek się nie wyrzuca!). Najciekawsze w tym wszystkim było moje zachowanie. Jako kilkuletnie dziecko często przechodziłam obok tej publikacji, czasami zatrzymywałam się i myślałam, że zawarty jest w niej stek bredni, że nie powinnam jej nigdy dotykać, a co dopiero czytać. Swoją drogą to ciekawe, skąd miałam takie wyobrażenie na temat innej kultury… Jednak w końcu dorosłam i miałam w sobie tyle ciekawości, aby powiedzieć „sprawdzam’.

Każdy chyba zna opowieści o pamięci z poprzednich wcieleń. Warto wspomnieć tutaj o kilku udokumentowanych przypadkach: Jenny Cockell, sióstr Pollock, chłopca-pilota, Shanti Devi czy chłopca, który żył w Malborku. Nie wiem czy te opowieści są prawdziwe czy nie, ale z pewnością dają one do myślenia. Ian Steveson, amerykański profesor psychiatrii zbadał ponad 3 tysiące dzieci, które bez zastosowania hipnozy przypominały sobie fakty z poprzedniego życia. Twierdził on, że dziecko, które ma pamiętać swe poprzednie życie ma tylko około 3 lat, w których będzie o tym mówić. Do drugiego, trzeciego roku życia nie posiada jeszcze tej zdolności. Od wieku pięciu lat zbyt wiele będzie się działo w jego życiu, i będzie stopniowo zapominać o tym.

Wracając jednak do przeczytanej przeze mnie książki, to dotyczy ona hinduizmu i zaskoczyło mnie w niej to, jak wielu wielkich pisarzy i myślicieli odwoływało się do teorii wędrówki dusz. Wielu filozofów, pisarzy, artystów, naukowców oraz polityków poddało tę ideę głębokim rozważaniom. Można tu wspomnieć o pisarzach i myślicielach tj.: Platon, Giordano Bruno, Artur Schopenhauer, Johann Wolfgang von Goethe, Lew Tołstoj, Honore de Balzac, Jack London, Louise May Alcott, Walt Whitman, Immanuel Kant, Carl Gustav Jung, Benjamin Franklin, Victor Hugo, Gustaw Flaubert, Mark Twain i wielu, wielu innych.

Najbardziej w książce zainteresował mnie rozdział pierwszy, który opisuje wpływ, jaki reinkarnacja wywarła na wielu najwybitniejszych poetów, artystów i filozofów świata, od Sokratesa do Salingera. Ta część zawiera mnóstwo cytatów znanych osób, których nigdy nie podejrzewałam o takie poglądy (:

Starożytność

Wśród starożytnych Greków tymi, którzy uczynili reinkarnację integralną częścią swych nauk, byli Sokrates, Pitagoras i Platon. Tuż przed śmiercią Sokrates powiedział: „Jestem przekonany, że istnieje ponowne życie, i że życie wyrasta ze śmierci”. Pitagoras twierdził, że pamięta swoje poprzednie wcielenia, a Platon w swych głównych dziełach przedstawił dokładne opisy reinkarnacji.

Judaizm, Chrześcijaństwo, Islam

Wzmianki o reinkarnacji są także powszechne w judaizmie i wczesnym chrześcijaństwie. Informacje o przeszłych i przyszłych istnieniach znajdują się w Kabale (odłam judaizmu), która według wielu hebraistów zawiera ukrytą mądrość, wykraczającą poza granice pism. Teoria wędrówki dusz występuje też w sufiźmie.

Średniowiecze i Renesans

W okolicznościach, które po dzień dzisiejszy owiane są tajemnicą, w 553 r. n.e., cesarz bizantyjski Justynian zakazał w Kościele nauk o wędrówce dusz (podobno z przyczyn politycznych). Wtedy zostały zniszczone liczne zapiski kościelne dotyczące reinkarnacji, a wielu badaczy uważa, że wzmianki o reinkarnacji usunięto także z Biblii. Kilka z nich zostało jednak przeoczonych.

W epoce Renesansu w społeczeństwie na nowo rozkwitło zainteresowanie reinkarnacją. Jedną z wyróżniających się postaci Odrodzenia był włoski filozof i poeta Giordano Bruno. W odpowiedzi na oskarżenia wysunięte przeciwko niemu, Bruno oświadczył, że „dusza nie jest ciałem” i że „może ona istnieć w tym lub innym ciele i przechodzić z ciała do ciała”.

Oświecenie i Romantyzm

W okresie Oświecenia intelektualiści europejscy zaczęli wyzwalać się spod wpływu kościelnej cenzury. Wolter napisał, że „doktryna reinkarnacji nie jest ani absurdalna, ani bezużyteczna”, i dodał: „Nie jest bardziej zaskakujące narodzić się dwa razy, niż raz”.

Wyrażając swą zdecydowaną wiarę, Benjamin Franklin napisał: „Widząc siebie istniejącego w tym świecie, wierzę, że w takiej czy innej postaci będę istnieć zawsze”. Natomiast w roku 1814 ówczesny prezydent USA John Adams, który czytał książki o religii hinduskiej, napisał o doktrynie reinkarnacji do innego byłego prezydenta, Thomasa Jeffersona.

Johann Wolfgang Goethe także wierzył w reinkarnację, z którą prawdopodobnie zetknął się podczas czytania dzieł filozofii indyjskiej. Powiedział on: „Jestem pewien, że byłem tutaj, tak jak jestem teraz, tysiące razy, i mam nadzieję, że wrócę tysiące razy”. Pisał też: „Tak długo jak nie jesteś świadom prawa ciągłości śmierci i odrodzenia, jesteś zaledwie przelotnym gościem na mrocznej Ziemi”.

Freidrich Nietzsche powiedział: „Żyj tak abyś mógł pragnąć żyć ponownie – to twój obowiązek – dlatego że i tak będziesz żył ponownie!”

Artur Schopenhauer: „Gdyby Azjata poprosił mnie o zdefiniowanie Europy, poczułbym się zmuszony odpowiedzieć mu: jest to ta część świata, którą nawiedziło niewiarygodne złudzenie, że człowiek został stworzony z niczego i że obecne jego narodziny są jego pierwszym wejściem w życie.”

Transcendentalizm

Zainteresowanie reinkarnacją i filozofią indyjską wykazywali również filozofowie amerykańscy, tacy jak Emerson, Whitman i Thoreau. Emerson pisał: „Dusza wnika w ludzkie ciało, jak w czasową siedzibę, i wychodzi ponownie, przechodząc w nowe miejsce zamieszkania, albowiem dusza jest nieśmiertelna. To jest tajemnica świata – wszystkie rzeczy trwają wiecznie i nie umierają, lecz tylko na chwilę idą na odpoczynek by potem powrócić ponownie.”

Honoriusz Balzak napisał o reinkarnacji całe opowiadanie pod tytułem Serafita, w którym stwierdza: „Każda istota ludzka ma za sobą przeszłe życie […]. Kto wie, w ile cielesnych form musi przyoblec się ten potomek niebios, zanim dane mu będzie zrozumieć wartość tej ciszy i pustki, której gwiaździste płaszczyzny są progiem duchowych światów?”

Czasy współczesne

Idea reinkarnacji przyciągnęła umysł jednego z najbardziej znanych malarzy europejskich, Paula Gauguina, który podczas ostatnich dni pobytu na Tahiti napisał, że kiedy organizm przestaje funkcjonować, „dusza utrzymuje się przy życiu, aby następnie wejść w inne ciała, degradując się lub wznosząc, w zależności od zasług czy przewinień”. Gauguin uważał, że na Zachodzie ideę ponownych narodzin jako pierwszy głosił Pitagoras, który dowiedział się o niej od mędrców starożytnych Indii.

Henry Ford przyznał kiedyś w wywiadzie, że przyjął teorię reinkarnacji, kiedy miał 26 lat. Następnie stwierdził: „Geniusz wypływa z doświadczenia. Niektórym wydaje się, że to dar lub talent, lecz jest to owoc długiego doświadczenia na przestrzeni wielu istnień”.

Jack London uczynił reinkarnację głównym tematem swojej noweli Włóczęga wśród gwiazd, w której główny bohater mówi: „Nie powstałem w chwili narodzin ani w momencie poczęcia. Rosłem i rozwijałem się przez niezliczone tysiąclecia […]. Wszystkie moje poprzednie jaźnie odzywają się we mnie swymi głosami i echami […]. Niezliczone razy będę się jeszcze rodził, a te tępaki wokół myślą, że unicestwią mnie, zaciskając pętlę wokół mojej szyi”.

W książce pod tytułem Siddhartha, mówiącej o poszukiwaniu duchowej prawdy, laureat nagrody Nobla i mój ulubiony pisarz, Herman Hesse napisał: „Widział te wszystkie postacie i twarze połączone tysiącami wzajemnych związków… nowo narodzone. Każda była śmiertelnym, namiętnym i bolesnym przykładem wszystkiego, co przemijające. A jednak żadna z nich nie umarła, tylko zmieniała się, nieprzerwanie rodząc się z nową twarzą. Jedynie czas stał między nimi”.

Również niektórzy naukowcy i psycholodzy uznawali reinkarnację. Jeden z największych współczesnych psychologów, Carl Jung, używał pojęcia wiecznej jaźni poddanej procesowi wielu narodzin jako narzędzia w swych próbach zrozumienia najgłębszych tajemnic świadomości. „Z łatwością mogę sobie wyobrazić, że żyłem w poprzednich wiekach i nie byłem zdolny odpowiedzieć na pytania, które mi się pojawiły, musiałem więc narodzić się ponownie, aby wypełnić zadanie postawione przede mną.” – powiedział.

Brytyjski biolog Thomas Huxley zauważył, że „doktryna wędrówki dusz” stała się dla nas „podstawą do uznania wiarygodności istnienia dróg kosmicznych”, i zaznaczył, że „chyba tylko bardzo powierzchowny człowiek odrzuci ją jako pełną sprzeczności”.

W jednym ze swych najsłynniejszych opowiadań J.D. Salinger przedstawia Teddiego, młodzieńca, który ożywia swe doświadczenia z przeszłych istnień: „To takie głupie. Wszystko, co robisz, tracisz w chwili śmierci. Mój Boże, każdy robił to tysiące razy. Fakt, że oni tego nie pamiętają, nie oznacza, że tego nie czynili”.

Bohater opowiadania Richarda Bacha, mewa o imieniu Jonathan Livingston, przechodzi przez cykl wcieleń, który wiedzie ją z Ziemi do niebiańskich światów, w celu oświecenia mniej szczęśliwych mew. Jeden z jej nauczycieli zapytuje: „Czy masz pojęcie, ile razy musieliśmy żyć, aby zrozumieć po raz pierwszy, że istnieje w życiu coś więcej niż jedzenie, walka lub przywództwo w stadzie? Tysiące istnień, Jonathanie, dziesiątki tysięcy. Wybieramy nasz następny świat przez to, czego nauczymy się w tym… Ale ty, Jonathanie, nauczyłeś się tak wiele jednego razu, że nie musiałeś przechodzić przez tysiące istnień.”.

sky

To jedynie zaledwie niewielki wycinek tego tematu i osób, które się nim zajmowały. Ze swojej strony mogę Wam polecić film dokumentalny Unmistaken Child z 2008 r. (polski tytuł to „Wybraniec”). Opowiada o mnichu, który przez 21 lat był uczniem lamy Konchoga. (choć mistrzowie osiągają oświecenie, to wracają, aby kontynuować nauczanie). Po śmierci mistrza zostaje mu powierzone zadanie odnalezienia jego nowego wcielenia. Dostaje wskazówki od innego mnicha i wyrusza w podróż. Przygląda się okolicznym dzieciom i musi odnaleźć jego nowe wcielenie. Czy znajdzie? (: Obejrzałam ten film trzykrotnie i dla mnie to jeden z najpiękniejszych i najciekawszych dokumentów jaki kiedykolwiek widziałam.

Nie mogę powiedzieć ze 100% pewnością, że reinkarnacja istnieje, ale przyznacie, że jest to ciekawa i bardzo logiczna teoria. A Wy wierzycie w wędrówkę duszy? (:

Photo by Nick Kenrick, Nate Bolt

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Bardzo ciekawy tekst! Osobiście – lubię myśleć o świecie jako jednej całości, dlatego też dla mnie reinkarnacja ma sens. Sama zainteresowałam się tym pojęciem czytając kilka lat temu książki Jamesa Redfielda (pierwsza z cyklu to bodajże „Niebiańska przepowiednia”), jeśli nie czytałaś – polecam, ciekawe podejście do przeznaczenia czy misji każdego człowieka 🙂

    • Nigdy nie słyszałam o tej książce. Widzę, że ma dużo dobrych opinii. Oczywiście wpisałam ją sobie na listę książek do przeczytania 🙂

  • Jestem wierząca, ale nie religijna. Nie umiem wpisać się w jedną doktrynę i być wierna jej wszystkim założeniom, bo zawsze znajdzie się taki punkt, który mi nie odpowiada. Reinkarnacja faktycznie wydaje się być bardzo logiczna i mnie osobiście ze wszystkich wizji świata przekonuje najbardziej. Jesteśmy zbudowani z tych samych elementów co cały Wszechświat. Wątpię, aby nasza energia po prostu znikała po śmierci ciała albo szła śpiewać z chórami anielskimi pomiędzy puchatymi obłokami. 😉

    • „szła śpiewać z chórami anielskimi pomiędzy puchatymi obłokami” – taka wizja wydaje się być całkiem miła 😀

      Mnie coraz bliżej do czegoś, co nazywa się „filozofią wieczystą”. Cały problem polega na tym, że ludzie (ograniczeni poprzez swoje zmysły i sposób postrzegania świata) próbują opisać nieznaną im rzeczywistość. Zapewne stąd tyle różnych wizji.

  • Niewątpliwie teoria reinkarnacji porusza wyobraźnię i zmusza do zastanowienia się nad sensem życia. I kiedy nad tym myślę, rodzi mi się jeszcze milion innych pytań: skąd dusza brałaby swój początek, ku czemu zmierzała i czy któreś wcielenie byłoby jej ostatnim? I skąd ta energia, która pozwala jej na wędrówkę w czasie?
    Dla mnie to ciekawostka i nie mogę powiedzieć, że w to wierzę. Ale lubię połamać sobie głowę takimi przemyśleniami 🙂

    • Kiedy człowiek osiągnie Oświecenie, to przestaje się już inkarnować. Tak przynajmniej mówią 😀

  • Świetny kompleksowy wpis 🙂
    U mnie przygoda, o ile można to tak nazwać, z reinkarnacją, zaczęła się też od książki. W małej, wiejskiej bibliotece trafiłam 3 cienkie, czarne książeczki, które wydane były chyba tylko w 2000 egzemplarzy – że też akurat znalazły się tam, a ja po nie sięgnęłam! Przedstawione w nich były prawa karmy i reinkarnacji, a ja czytając to miałam bardzo silne poczucie: przecież to ma sens, to wszystko jest logiczne, tego właśnie szukałam!

    Co do dzieci i ich pamięci- jednym z moich bardziej wyrazistych wspomnień z dzieciństwa są zabawy z młodszym ode mnie chłopcem od sąsiadów, który przy okazji opowiadał nieraz „a jak jeszcze byłem dziewczynką…”. Po latach dotarło do mnie co to oznacza.
    Podobne wypowiedzi, nieco straszne, przytacza Peen: http://little-bigthing.blogspot.com/2013/12/jaka-jest-najbardziej-niepokojaca-rzecz.html

    PS – oglądałaś Atlas Chmur? 🙂

    • Nie oglądałam jeszcze Atlasu Chmur, ale słyszałam i o książce, i o filmie, więc jest już na mojej liście.
      Niestety nie mam takich doświadczeń jak Ty, ale jak kiedyś będę mieć dzieci, to pewnie będę podpytywać 😀 Szkoda, że w naszej kulturze nie zwraca się na to uwagi, bo można by się dowiedzieć ciekawych rzeczy, ale z drugiej strony wierzę, że jeśli wędrówka dusz istnieje, to taka niepamięć ma jakiś sens (Matka Natura chyba wie co robi;).

  • też slyszalam o tych wypowiedziach małch dzieci i uwazam, że to bardzo logiczne. Ja jestem na takim etapie, że wierzę, że na pewno śmierć nie jest końcem, ale nie znalazłam jeszcze czegoś do czego jestem w 100 procentach przekonana. Niebo gdzieś tam jest trochę dziwne jak dla mnie, niebo może być właśnie tutaj, w ciele innego człowieka, za to, że byliśmy dobrymi ludźmi we wcześniejszym życiu możemy mieć „niebo” na ziemi w przyszłym. Na razie jestem na takim etapie 🙂 Wierzę też w przeznaczenie, ale takie dobre, dużo gadanie ale hmm czuję się zainspirowana do napisania posta :p

  • Hinduizm i jego teoria reinkarnacji (przecież hinduista się nie cieszy tym, że będzie jeszcze miał kilka żyć, tylko martwi kilkoma śmierciami) mnie nie pociągają. Bliższa prawdzie wydaje mi się szamańska wersja reinkarnacji opisania w ,,Podróżach do piekieł”. W różnych częściach Syberii wygląda to oczywiście inaczej, ale najlepiej zapamiętałam taki opis: człowiek ma trzy dusze; jedna po śmierci zostaje w ciele i powoli znika, druga udaje się w jakiś tam zaświat do innych umarłych, trzecia wraca do górnej części drzewa świata, by potem znów wrócić na ziemię. A w przypadku małych dzieci wraca na drzewo rodowe, by odrodzić się w tym samym rodzie. Była nawet opisana historia o tym, że tubylcy, gdy urodziła im się córka, uznali, że to ta sama, co zmarła zeszłej zimy, więc nie ma potrzeby myśleć nad wyborem imienia, bo już je ma.