Czy to już?

5414239936_50b99ee5ef_b

Dawno nie zdarzyło mi się imprezować w ciągu tygodnia, dlatego cały dzisiejszy poranek i popołudnie przeżyłam raczej wegetując. Połączenia Redds’a ananasowego z mocnym, domowym winem to niekoniecznie dobry pomysł. Nasuwa się jedno pytanie. 

Czy to już? Czy to starość?

Wczorajsze popołudnie spędziłam na Miejskiej Plaży przy KontenerART. Piasek, słońce (dla mnie oczywiście cień pod parasolem), piwo, dobra muzyka – i czego chcieć więcej? Chill out pełną gębą. Poznaniakom oczywiście polecam tę miejscówkę.

Jako, że była środa to przecież trzeba wybrać się na środing. Muszę przyznać, że imprezowe życie mam już za sobą. Dawno minęły już czasy, kiedy mogłam wracać z imprezy nad ranem, balować dzień po dniu czy pić alkohol kilka razy w tygodniu i nawet tego nie odczuć… Dziś zarwaną noc odsypiam przez kolejne dwa dni. Dlatego wyjście w środku tygodnia nie zawsze jest najlepszym pomysłem.

Bo w weekend to co innego. Ale to pewnie też kiedyś mi się znudzi.

Tak więc póki co, to jeszcze nie ten etap. Na starość będzie jeszcze czas.

Photo by Felipe Naves

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Joanna Rytter

    Ja też już mam problem z imprezowaniem w tygodniu, dzień po imprezie chodzę zmięta i odsypiam dwie kolejne noce te wojaże 😉

  • Dorota Tarkowska

    To raczej dojrzałość, a nie starość. Mam podobnie 😛

  • Ooo, mam to samo. 😉