„Jestem Bogiem podświadomości” i kilka słów o twórczości Beaty Pawlikowskiej (+ cytaty)

Jestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytaty

To była moja pierwsza książka Beaty Pawlikowskiej, którą przeczytałam. Zawsze zastanawiałam się o czym właściwe są te opasłe tomy (a jest ich całkiem sporo), ale nigdy nie zdecydowałam się na zakup żadnego z nich. Aż pewnego dnia moja mama przywiozła mi tę oto książkę.

„Jestem Bogiem podświadomości” to V tom z serii „W dżungli podświadomości”. Pewnie nie będę tutaj obiektywna, bo widziałam i czytałam kilka wywiadów z Beatą Pawlikowska i zawsze darzyłam ją niewytłumaczalną sympatią. Wydaje mi się być mądrą kobietą o otwartym umyśle.

A o czym jest książka? Pani Beata pisze o Prawdzie, Dobru i Miłości, a także o stanie umysłu, który związany jest nierozerwalnie ze stanem ciała. Natomiast stan ciała zależny jest od pełnowartościowego zdrowego jedzenia, odpowiedniej ilości snu, tlenu i wody. Kiedy ciało jest w chaosie, w takim samym bałaganie będzie dusza i umysł. Everything is connected.

W książce można znaleźć trochę informacji na temat pożywienia: co jeść, a czego lepiej unikać. Zapomnij o wszystkich syntetycznych lekarstwach, słodzikach, chemicznych dodatkach zaburzających równowagę organizmu. Im mniej przetworzona żywność, tym lepiej. Nie jest to żadne novum, bo nie od dziś wiadomo, że żywność faszerowana jest chemią, ale warto przypomnieć sobie te informacje. 

Jestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytaty

Jakie są moje wrażenia? Tak jak wspomniałam wcześniej – nigdy nie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie to, że podrzuciła mi ją mama. Napisana jest prostym, zrozumiałym dla wszystkich językiem, czyta się szybko i przyjemnie. I pewnie o to chodzi, bo im więcej osób dostrzeże jakie błędy popełnia i jakie posiada nieprawidłowe nawyki, tym lepiej. To co zwróciło moją uwagę, to sposób patrzenia na świat. Zauważyłam, że poglądy pani Beaty przesiąknięte są filozofią Wschodu. 

Jestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska

Z ciekawości zajrzałam na Facebooka Beaty Pawlikowskiej i widziałam, że wiele osób dziękuje jej za napisane książki, zatem jeśli komuś one pomagają, to dlaczego nie? Ja raczej nie znajduję się w targecie i wybiorę trochę inną literaturę (;

Za to duży plus za ciekawe cytaty.

Jestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytatyJestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytatyJestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytaty Jestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytaty Jestem Bogiem podświadomości, Beata Pawlikowska cytaty.

.

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
  • Joanna Rytter

    Przyznam Ci się, że miałam, którąś książkę z tej serii, ale nie dotrwałam nawet do połowy 😉 jakoś nie mój klimat, za dużo „mądrości życiowych” – tak jak piszesz, zbyt oczywistych i jak dla mnie, w pewnym momencie już zwątpiłam przy lekturze.

  • Ja ogólnie nie przepadam za pisarstwem pani Pawlikowskiej. Nawet jej książki podróżnicze są lekko infantylne. 😉

    • Mnie przekonało to, że innym one pomagają. Sama nie muszę ich czytać 😉

  • Podoba mi się sposób wydania, w a’la odręcznymi notatkami. Daje to czytelnikowi namiastkę pisarki tuż pod ręką, a także złudzenie, że kieruje te słowa tylko i wyłącznie do nas. Nie czytałam jeszcze nic tej autorki, choć ją samą darzę również, podobnie jak Ty z niewiadomych dla mnie względów, olbrzymią sympatią. Może dlatego, że wydaje mi się być bardzo harmonijna i optymistyczna. Jak wspomniałaś, kojarzy mi się z filozofią wschodu, Buddyzmem, którą mnie samą bardzo interesuje.

    • Mnie też interesuje Buddyzm, ale raczej jako filozofia i sposób patrzenia na rzeczywistość, choć muszę przyznać, że etap największej fascynacji jest już za mną 🙂

  • Uwielbiam żółte karteczki Pani Beaty
    Książek już uzbierałam 3 i przez żadną niestety nie mogę dobrnąć do końca. Dlaczego? Mam wrażenie że do pewnego momentu czytam czytam ale w połowie uświadamiam sobie że Beatka krąży w koło jak samolot który nie może zejść do lądowania…mimo to, sam pomysł nagradzam i mam ochotę skompletować całość w nadziei, że kiedyś będę szczęśliwsza i wpoję sobie do głowy pewne kwestie