52 książki w 52 tygodnie w 2014 roku

52 książki, biblioteczka

Przeciętny Polak czyta poniżej jednej książki rocznie. Niestety, ale obecnie mamy do czynienia z wtórnym analfabetyzmem. W ostatniej notce wspominałam o mojej noworocznej inicjatywie czytelniczej, która nazywa się „52 książki w 2014 roku”. Na czym polega ten pomysł?

Jak sama nazwa wskazuje, chodzi o przeczytanie 52 książek w ciągu roku, czyli 1 tygodniowo (w końcu rok ma 52 tygodnie). Wystarczy codziennie przeczytać ok. 50 stron, żeby „wyrobić normę”. Ale nie o liczby czy „wyrabianie normy” tu chodzi, ale o ideę czytania, pamięć o czytaniu książek i motywację. Często zdarza mi się zasiedzieć w internecie i czytać mnóstwo artykułów, które niewiele wnoszą w moje życie, takie „przeczytaj i zapomnij”. Telewizji nie oglądam, bo nie mam i mieć nie planuję, więc jedyne co mnie rozprasza to komputer (; 

Co można czytać? Właściwie wszystko. Staram się nie czytać typowych „czytadeł”, ale jak wiadomo różnie to wychodzi, bo i wśród tego rodzaju książek można znaleźć interesujące pozycje. Niektóre książki są grubsze, inne cieńsze, jedne czyta się szybko, a nad innymi trzeba się zastanowić, zatem jedne będę czytać dłużej, a inne szybciej. Postaram się rzeczywiście przeczytać te 52 książki, ale może być ich trochę mniej lub więcej.

Jako, że ostatnio jestem na czytelniczym głodzie, to idzie mi całkiem sprawnie. Jak na razie od początku stycznia udało mi się przeczytać:

Służące – Kathryn Stockett

Śliczne obrazki- Simone de Beauvoir

Pożegnania – Stanisław Dygat

Bomba – K. Korwin Piotrowska

a obecnie jestem w połowie Ciemno, prawie noc Joanny Bator52 książki

Skąd brać książki? Mam w domu kilka lektur do przeczytania, można też skorzystać z biblioteki, ale niewątpliwie najlepszym przyjacielem czytelnika jest Kindle (:

Hmmm… sama jestem ciekawa czy mi się uda (; 

52 książki

Share Button
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.